• Wpisów:173
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 20:07
  • Licznik odwiedzin:7 330 / 2595 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

; <

Ale mialam dzisiaj pojebany sen .. Wiecie co mi się śniło ? Moja śmierć . Że podcięłam sobie żyły z powodu chłopaka , ale nie wiem o co dokładnie chodziło . To wszystko było dziwne .. Pocięłam się , znaleźli mnie w wannie całej w krwi z wodą. Później się przebudziłam z płaczem . Poczułam mocne kłucie serca , nie wiedziałam co się ze mną dzieje . Po chwili zasnęłam , lecz tym razem bylam w ciele mojego przyjaciela Damiana . Tzn , byłam nim . On tak bardzo przeżywał , tak bardzo płakał . Nie mógł sobie poradzić z moim odejściem. Po nocach nie mógł spać, przestał się uczyć , dostawał same jedynki . Błądził myślami.. wychodził wieczorami na długie spacery, czasem wracał nawet rano. W ciągu dnia , odwiedzał miejsca, gdzie się spotykaliśmy , przychodził do mnie do domu i rozmawiał z moją mamą żeby było jej lepiej . Codziennie był u mnie na cmentarzu .. Po 2 tygodniach nie dał rady , już nie mógł wytrzymać , i sam się zabił .


To było straszne ! Obudziłam się z płaczem , w szkole udawałam wesołą tego dnia . Ale w środku tak nie było ..
 

 
Przepraszam ;* Zaraz cos wpisze ; P

Wiecie coo ? Słucham hh - rapu i wgl , ale zaczął mi się podobać ` Blog 27 `. :> Najbardziej numerek `Cute` i `Fuck u` ! ; ) Nie wiem czemu tak jakos mi sie odmieniło :> Ale tola jest zajebista ) Styl ubierania się, i wgl . Fajnie fajnie


 

 
Czwarta trzydzieści rano miejski organizm się budzi
By rozpocząć masz robotów, tłumy bezimiennych ludzi
Podążają do pracy, gdzie czas jest życia złodziejem
Oni patrzą ale nie widzą co się wokół nich dzieje
To poranek żywych tropów, identyczny jak poprzedni
Półgodzinne wiadomości
pełne politycznych bredni
Gdzie jedni drugich spychają z karierowych schodów
A ten cały cyrk się kręci za pieniądze narodu
Ciągnie się szary korowód, znowu budzik rano dzwoni
Miliony ludzi wpadły w rytm codziennej monotonii
Każdy za fortuną goni chociaż syf się nie zmienia
Tu życie pisze scenariusz depcząc wszystkie marzenia
Nowy bank
w centrum miasta to nasz europejski pomnik
A obok w bramie chleją, śpią i srają bezdomni
Człowiek żyje jak niewolnik z ciężką kulą przy nodze
Rzesza pierdolonych yuppie zdepcze wszystko na swej drodze
Ty tego nie widzisz? bo mnie to szczerze przeraża
Praca odciska swoje piętno na ludzkich twarzach
Gówniana gaża, tu dla wielu życie jest przebrzydłe
Brudne autobusy wypchane po brzegi bydłem
To rzeczywistość zaciska się jak na szyi pętla
Ponad połowa ludności topi żale w procentach
uważaj by nie stracić tempa ta zasada jest prosta
to jest marsz robotów, którym się nie liczy jednostka

To jest marsz robotów z którego nie ma odwrotu
Zginiesz zdeptany przez ślepców brnących do przodu
To jest marsz robotów, nie umieją sami myśleć
Są trybami machiny w światowym przemyśle

Sami myśleć nie umieją żyją nadzieją bez wiary
Śmiało możemy mówić systemu ofiary
Czary-mary, totolotki, podatki, akcyzy, prowizje
System jest mistrzem we wpierdalaniu na mieliznę
Białas biznes is biznes
Ktoś robi hajs na tym, że dostajesz w pizdę
Ktoś idzie na łatwiznę a ty się przyzwyczaj
Że jak coś chcesz od życia to musisz mu to wyrwać
Wstyd się przyznać, musisz być egoista
Bo jak masz nie być jak zarabiasz tysiąc trzysta?
Żona tysiąc, a połowa idzie z tego na opłaty co miesiąc
I jak tu kurwa żyć nie grzesząc?
Wiesz jak jest jak ściga windykacja
Ty piąty rok tylko marzysz o wakacjach
Tylko praca i praca, monotonia pierdolona
Tylko tyrać i tyrać, hola, nie pora konać

To jest marsz robotów z którego nie ma odwrotu
Zginiesz zdeptany przez ślepców brnących do przodu
To jest marsz robotów, nie umieją sami myśleć
Są trybami machiny w światowym przemyśle

Oni patrzą, ale nie widzą
Słuchają, ale nie słyszą
Oni mówią, ale nic z tego nie wynika
To roboty, których życiem jest bezduszna mechanika

Zapierdalasz 6 dni w tygodniu w 3 zmianowym trybie
Trudno złapać oddech jak wyciągniętej z wody rybie
Jesteś numerem na NIP'ie o imieniu zapomnij
Ludzie żyją w tym systemie jakby byli nie przytomni
Weź głęboki oddech, otwórz oczy i zobacz z bliska
Te niespełnione tłumy na gównianych stanowiskach
Fabryki jak mrowiska, pracownicy bez imion
Oni żywią się zatrutym mlekiem systemowych wymion
To nie kino ani tanie gadki rodem z Hollywood
Tanie wino, nastoletnie matki, wszechobecny bród
Gdzie trud włożony w pracę nie odzwierciedla pensja
A cały twój potencjał zgaśnie w wiecznych pretensjach
Propagandowy tłok napędza systemowe tryby
Pozbawione własnej tożsamości ludzkie hybrydy
Skuci w dyby niewolnicy za korporacyjną kratą
Wegetują podłączeni pod rządowy respirator

To jest marsz robotów z którego nie ma odwrotu
Zginiesz zdeptany przez ślepców brnących do przodu
To jest marsz robotów, nie umieją sami myśleć
Są trybami machiny w światowym przemyśle

Oni patrzą, ale nie widzą
Słuchają, ale nie słyszą
Oni mówią, ale nic z tego nie wynika
To roboty, których życiem jest bezduszna mechanika ..



.. ♥
 

 
Koniec miłości . Szymona nie bylo . niby byl na zamku , a chuja . nie byl nigdzie . jest wart sam siebie kurwa . Oklamuje mnie na kazdym kroku , kazal mi usunac jego nr. ale ja nie potrafię .. Nie pora na takie wybryki ( Koniec kurwa koniec ..



Alexandra - Poplyniemy daleko . .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar FOTOgrafia: zdjęcie takie lekko za jasne, ale oj tam oj tam.. ładna jesteś i szczupła!;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

czekkolaadkaa
 
mocnoprzytulmojadlon
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Ajj wczoraj było w miarę ; ) Ujdzie ;D ale niektore sprawy to .. ajj szkoda gadać -.- moj pies ne widzi na 1 oko , drugi mial oko zszywane .

Bylismy wczoraj w u andefa , pogadalismy a pozniej grzalam dupke w domu

Dzisiaj zabawa , na niej będzie Timon , sie zobaczy .


SOBOTA JEST NASZA DZIEFCYNKI < 3